
W dzisiejszym przeglądzie prasy, internetowej oczywiście, natknęłam się na dwie historie, z lekka bulwersujące mnie osobiście.
Za in vitro grozi wykluczenie z Kościoła Katolickiego - jego hierarchowie coraz bardziej radykalizują stanowisko w sprawie sztucznego zapłodnienia
"Gazeta Wyborcza" pisze:
W dniach 18-20 czerwca w Olsztynie odbyło się 352. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Na zebraniu między innymi tematami rozmawiano o kwestii poparcia i stosowania zapłodnienia pozaustrojowego w odniesieniu do wiary. Bodźcem
Jak czytamy na stronach "Naszego Dziennika" w kręgach katolickich kontrowersje wzbudził fakt, że podczas mszy żałobnych po katastrofie smoleńskiej można było dostrzec polityków, którzy przystępowali do Komunii Świętej,

Czy pracownik Katolickiego Uniwersytetu powinien zrezygnować z pracy tylko dlatego, że jego poglądy nie zgadzają się całkowicie z nauką Kościoła?
Zacznijmy od początku...