Jak czytamy na stronach "Naszego Dziennika" w kręgach katolickich kontrowersje wzbudził fakt, że podczas mszy żałobnych po katastrofie smoleńskiej można było dostrzec polityków, którzy przystępowali do Komunii Świętej, choć wcześniej deklarowali swe poparcie dla zapłodnienia in vitro.
W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. kard. Stanisław Nagy z Krakowa, powiedział:
Jeżeli jest to osoba publiczna, która wypowiada się w sprawach moralnych w sposób sprzeczny z nauką Kościoła, to teoretycznie nie powinna przyjmować Komunii Świętej. Problemem jest jednak to, czy przed przyjęciem Eucharystii nie nawróciła się, nie przystąpiła do Sakramentu Pojednania, nie odwołała swoich poglądów. Jeżeli jednak tego nie zrobiła, nie powinna przystępować do tego sakramentu.
Kardynał dodaje, że jeśli poglądy niezgodne z nauką Kościoła były głoszone publicznie, to także publicznie powinny zostać odwołane.
Jeśli tak się nie stało, to kapłan znający poglądy tego człowieka może nawet odmówić mu udzielenia Komunii Świętej.
więcej na:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100430&typ=wi&id=wi11.txt


Woj.:pomorskie
Co za bzdura z tymi cytatami!!!!
Jestem katoliczką, chodzę do Kościoła (nie co niedzielę), modlę się.
Dla mnie samej było niedopuszczalne, abym zaszła w ciążę przed ślubem (no kościelnym) .
Wyszłam za mąż by mieć dzieci. A teraz nie mogę ich mieć ot tak.
KOŚCIÓŁ powinien wspierać, powinny być nawet indywidualne spotkania z księdzem, by móc przez to przejść.
JAK NAJBARDZIEJ POWINNO BYĆ REFUNDOWANE W 100 % IN VITRO, I INNE BADANIA.
Sami chcą-księża- byśmy ''grzeszyli'', tzn gdy nie przyznamy się że zastosujemy in vitro i o innych badaniach, i przy ''pomocy innych''.
Szok.
Dodaj komentarz