Polskie warunki? Ile jeszcze takich historii??

6 nowe odpowiedzi [Ostatni wpis]
Anna
Portret użytkownika Anna
Offline
Wpisy: 15
Dołączył(a):19/10/2009
Woj.:dolnośląskie

"Rok 2005 Szczęśliwi trzydziestolatkowie z Warszawy, wykształceni i stabilni finansowo, decydujemy się na dziecko. Pan doktor w prywatnej przychodni, gdzie mam firmowy abonament, nie umie odpowiedzieć na pytanie, jak przygotować się do ciąży. Czytam więc pisma kobiece i porady w Internecie, szczepię się na żółtaczkę, robię test na HIV, leczę zęby, łykam kwas foliowy i witaminy. Rok 2006 Nadal nie jestem w ciąży. Ginekolog z tej samej przychodni ordynuje na oślep końskie dawki leku na pobudzenie owulacji. Jajniki bolą jak diabli, ciąży nadal nie ma. Trafiam do poradni leczenia niepłodności w renomowanym warszawskim szpitalu.....

http://wyborcza.pl/1,96025,7382004,Bezplodnosc.html

Zarejestruj się lub zaloguj aby Twoje komentarze lub posty pojawiały się od razu.
FertiMedica
Portret użytkownika FertiMedica
Offline
Wpisy: 19
Dołączył(a):14/01/2010
Woj.:mazowieckie

Niestety takich pacjentek jest bardzo duzo. Kobiety często prowadzone są przez lekarzy, którzy twierdzą, że znają się na leczeniu niepłodności, a w rzeczywistości przepisują bez sensu końskie dawki hormonów lub zlecają kolejne niepotrzebne badania. Do naszej placówki trafiają często kobiety, które zmarnowały lata lecząc się u podobnych "specjalistów" i już po pierwszej wizycie widać, że problem leży zupełnie gdzie indziej...

www.fertimedica.pl

Sara
Portret użytkownika Sara
Offline
Wpisy: 43
Dołączył(a):22/01/2010
Woj.:zachodniopomorskie

Przeczytałam powyższą historię - i cóż... Polskie realia. Przedmiotowe traktowanie pacjentek i ich partnerów, ogólne znudzenie problematyką niepłodności... Smutne ale prawdziwe. Podczas wykonywania HSG też czułam się jak królik doświadczalny a lekarka, której po wypisaniu ze szpitala podziękowałam za "usługi", nawet nie zainteresowała się moim stanem. Często w gabinetach musimy otwierać swe dusze przy asyście studentów, którzy tak naprawdę zerkają na zegarek i wyczekują końca praktyk, co jednak nie przeszkadza lekarzowi robić pokazówki kosztem wrażliwości emocjonalnej często załamanej już psychicznie kobiety. Żałosne, ale prawdziwe... 8 lat walki mam za sobą, i nie wiem czy dzięki takiemu podejściu tzw. specjalistów od niepłodności jej nie przegram :(

Majka - gość

Sara to Twoje podejście jest najważniejsze!! Wiele masz już za sobą a więc jesteś silną kobietą i życzę Ci tej siły do samego końca. A wyjałowione nastawienie....wpisz po prostu w polską rzeczywistość.

Sara
Portret użytkownika Sara
Offline
Wpisy: 43
Dołączył(a):22/01/2010
Woj.:zachodniopomorskie

Majka - wiem, że moje podejście jest najważniejsze, ale kiedy pełna entuzjazmu kroczę do gabinetu lekarskiego, a tam spotykam się ze ścianą - nie ze zrozumieniem i empatią - to ten entuzjazm maleje z minuty na minutę. Ja rozumiem, że ci którzy leczą niepłodne pary, być może sami nie borykają się z podobnym problemem - ale nie zwalnia ich to od obowiązku przysięgi, którą składali. Uważam, że jeśli ktoś nie ma prawdziwego powołania do pracy w służbie zdrowia, nie powinien do niej przystępować.

Majka - gość

Ta bezradność jest straszna.... ale myślę, że jeśli nie możemy liczyć na zrozumienie ze strony lekarzy to jest w okół Nas pełno ludzi dzięki, którym wierzymy... i w tej przykrej sytuacji to jest cudowne!!

Anonim - gość

to straszne. masz być pozbawiona dziecka tylko dlatego że lekarze to konowały. powodzenia

Dodaj komentarz


Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
5 + 11 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

Niepłodność boli. Porozmawiajmy.

Logowanie