Chciałabym poruszyc dość trudny temat.
Czy pragnienie posiadania dziecka może być tak silne, że jesli zajdzie taka potrzeba bez wahania skorzystacie z banków nasienia bądź komórek jajowych?? Czy jak swoje, pokochacie dziecko poczęte np. z nasienia męża i komórki jajowej dawczyni?


Woj.:dolnośląskie
Tak, myślę, że bez wahania zdecydowałabym się na taki krok i mogłabym z całą mocą kochać dziecko jako w pełni swoje.
Myslę, iż tego typu odczucia nie są obce żadnej osobie o całkowicie sekularnych poglądach...
Woj.:wielkopolskie
Ja z moim mężem umówiłam się, że w razie czego - nie korzystamy z banków. Mogę adotpować dziecko mimo, że nie będzie nasze biologiczne. Ja nie chciałabym miec poczucia, że mój dziecko jest z nasienia mojego męża i komórki obcej kobiety i na odwrót. Może to głupie ale nie zakładamy opcji pół na pół.
Woj.:dolnośląskie
Oczywiście ! adopcja to wielkoduszna, wspaniała inicjatywa....szkoda tylko, że w Polsce dość utrudniania na szczeblu biurokratycznym ...
Woj.:wielkopolskie
a widzisz, akurat moja koleżanka adoptowała dziecko - wszystko bez problemów i w dość krótkim czasie bo kilka miesięcy trwało, pewnie dlatego mam jakies takie pozytywne skojarzenia
Woj.:dolnośląskie
To pocieszające :)
Witam. Mam 19 lat, jestem w 100 % zdrową dziewczyną, mam 171 cm wzrostu, ważę 64 kg. Oddam jajeczka, komórki macierzyste. Nie jestem zainteresowana w dalszą ingerencję rozwoju dziecka, chcę tylko pomóc i zarobić na szkołę.
Woj.:łódzkie
Iza, możesz również zgłosić się do kliniki leczenia niepłodności, która ma swój bank komórek jajowych. Jeśli pozytywnie przejdziesz podstawowe badania za oddanie swoich komórek otrzymasz również rekompensatę finansową. Pisaliśmy o tym na:
http://www.nieplodnosc.pl/artyku-y-i-wywiady/na-czym-polega-i-jak-wygl-d...
Nieplodnosc.pl - Największy w Polsce wortal o niepłodności.
Woj.:kujawsko-pomorskie
Witam, mam szczerą nadzieję, że jest więcej takich kobiet jak Iza. Ja czekam na komórkę od jakiejkolwiek dawczyni już 2 lata. Jestem po 5 in vitro w Gdańsku i nie mam szans na powodzenie - brak dobrych komórek, a mam już 35 lat. Jestem na progu wytrzymałości psychicznej..., mąż mnie wspiera ale nie wiem kto jest w gorszym dołku. Mamy wszystko...oprócz tego najważniejszego szczęścia jakim byłby dla nas maluszek. Dziękuje wszystkim kobietom, które decydują się na podzielenie swoimi komórkami, bo dzięki temu pomagają, myślę, ze same nawet nie zdają sobie sprawy ile szczęścia dają takim parom jak my! Pozdrawiam
malgos
Woj.:wielkopolskie
a myślałaś małgoś o adopcji?
Dodaj komentarz