Jakiś czas temu trafiłam na wypowiedź mężczyzny, który miał doświadczenie z in vitro. Wydawałoby się, że jest szczęśliwy ma syna, ale.... http://adonai.pl/nieplodnosc/?id=96
Cały czas słyszy się o tym co myśli kościół, politycy....a co mają do powiedzenia najbardziej zainteresowani, czyli przyszli rodzice?? Co czują? Czego się obawiają...?

Woj.:łódzkie
Widziałem serwis Adonai wcześniej i zastanawiałem się, czy o nim napisać, ale uznałem, że nie należy mu się reklamowanie.
Podobnie jest z tym tekstem - szkoda mi faceta, u którego religijne rozterki doprowadziły do rozpadu małżeństwa. Jeżeli zabiegi jego żony i konieczność oddania nasienia go tak odarły z "tajemnicy", że się rozstają, to po prostu biedny, otumaniony religijnie człowiek.
Niestety cały serwis Adonai pełen jest takiego świętoszkowatego bełkotu.
Woj.:łódzkie
Jakoś ten artykuł nie przemawia do mnie, brzmi jak artykuł napisany "na zlecenie". W kwestii wiary i doktryn polecam bardziej sprawdzone źródło (Gazeta). Oto fragment:
Resztę znajdziecie na stronie: http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3082602.html
BTW. Możemy też poprosić kogoś z kręgów kościelnych aby się wypowiedział.
Masz uwagi, sugestie, pomysły? Napisz do nas.
Woj.:łódzkie
Ciekawy tekst, nie znałem go
Woj.:dolnośląskie
Faktycznie specyficzny jest ten tekst (może masz racje jest na zlecenie) ale mimo wszystko duży + dla tego Pana, że postanowił o tym napisać.
Czasem trzeba coś poświęcić, żeby coś zyskać...z drugiej strony w tym przypadku to chyba bardziej indywidualna sprawa.
Co przez to rozumiesz?
Skoro jest na zlecenie to za co te + ...:)
Nikt nie ma dowodów na to, że jest na zlecenie. Podejście czysto teoretyczne. A jeśli jest naprawdę na zlecenie to nie zmienia faktu, że porusza problem...
Dla mnie jest zbyt naiwne..
Wzbudził dyskusję...coś w tym jest.
A co maja powiedzieć kobiety u których bezpłodność sprawia, że nie akceptują siebie w roli kobiety, mają niską samoocenę, brakuje im satysfakcji z życia??
Aspekt psychologiczny jest jednym z największych problemów bezpłodności. O tym mówi się niewiele. Rodziny szukają wsparcia i zrozumienia, a tu taki cios w plecy. Świat i rzeczywistość się zmienia, a jak widać Kościół nie bardzo za tym nadąża. Czasami mam nieodparte wrażenie, że to instytucja nastawiona na indoktrynowanie. Ale to takie moje przemyślenia. :)
Pozdrawiam
Zgadzam się z Tobą wolnaa1. Co oni mogą wiedzieć??
Troche to dla mnie dziwne że facet który ma upragnione dziecko wypowiada takie słowa.
Część naszych rozterek wynika z psychicznego nastawienia, swoistej blokady czy wcześniejszej nieznajomości tematu. Z reguły później człowiek raczej się z tego śmieje, ale jak widac niektórzy reagują inaczej. No cóż, może chęć posiadania dziecka była jedyną kwestią w której się zgadzali i tylko to ich wiązało, a teraz gdy mają "malucha" nie mają o czym gadać.
Co do opinii o klinikach i lekarzach to muszę się zgodzić bo jest naprawdę różnie i w niektórych rzeczywiście beznadziejnie.
Co chcesz powiedzieć przez to, ż e jest beznadziejnie??
Niektórzy lekarze zatrzymali się na tym co się nauczyli, a w kwestii niepłodności nauka wciąż idzie do przodu. Podobnie jest z podejściem do człowieka, tego ich nie uczą i albo to ktoś ma albo nie.
Co do klinik to ja się mogę np wypowiedzieć w temacie badania nasienia. Raz byłem w takiej gdzie pani zaprosiła mnie do pokoiku tuż przy recepcji i gabinetach, dała tubkę i poszła - zero intymności. W innej zupełnie lepiej, kluczyk do pokoju w zupełnie odrębnej częśc budynku, a w pokoiku świerszczyki, a nawet żona mogła być jako "wspomaganie" - znacznie przyjemniej.
Izydorze a czy możesz opisać dokładniej jak wyglądały te pokoje?? Zainteresowało mnie to!!
Dodaj komentarz