I jeszcze jeden rzeczowy artykuł na temat naprotechnologii
Kilku ekspertów tłumaczy w nim, dlaczego naprotechnologia to pseudonauka i nabieranie pacjentów. Fragment tekstu:
"Naprotechnologia to kilka wybranych elementów z koszyka metod leczenia niepłodności plus nazwa, która się świetnie sprzedaje (naturalne znaczy zdrowe, a na dodatek jest tam technologia, czyli nowocześnie)"
oraz
"Koncepcja ta (a nie metoda, a tym bardziej nie 'technologia') składa się z elementów tzw. profilaktyki wtórnej, czyli poradnictwa prozdrowotnego, oraz zachowawczych metod leczenia, które okazały się nieskuteczne wobec niektórych grup pacjentów. Każdy lekarz powinien na samym wstępie wyjaśnić, jak wygląda cykl płodności kobiety, poinstruować, jak starać się o dziecko, jeśli może to nastąpić w sposób naturalny. Co więcej, lekarz robi to za darmo, a w ośrodku naprotechnologicznym za pomoc instruktora trzeba płacić. Naprotechnologowie prowadzą też standardowe leczenie, stosują USG, leki, hormony takie same jak my, a próbują to sprzedać jako coś nowego. I nieświadomy pacjent często daje się nabrać".
Naprotechnologia, metoda nigdzie nie znana ale popularna w Polsce....:)
Dodaj komentarz