Jak poznać tekst dziennikarski, do którego autor się nie przygotował, nie ma zielonego pojęcia o czym pisze i bezrefleksyjnie powtarza ideologiczny bełkot oraz ewidentne kłamstwa?
Mamy przykład takiego dziennikarskiego tworu - tekst o klinice naprotechnologii, opublikowany w portalu Moje Miasto Lublin - link do tekstu
Rzeczywiście jakby na zamówienie jej kazali pojechać.. ..- po jej zagłebieniu wtemat widać za bardzo jej sie nie chciało....same ogólniki,,heh ..:D . Ps kto to jest prof Oleszczuk?!.- - ciekawe czy jest juz "tNAPRO- trenerem", chyba za dużo się uczył bo jak piszą do tego nie trzeba być podobno nawet leakarzem. Pozatym ta Firma chyba jest narazie w "organizacji" . W sumie razem ze wspoarciem z ambon to niezła reklama ...:D
"artykuł sponsorowany"?
nie sądze. raczej słabe dziennikarstwo ...
Ostatnio sporo czasu spędziłam poszukując materiałów o naprotechnologii (tej nazwy właściwie nie powinno się spolszczać, ale to małe piwo...). Przy okazji poprzeglądałam też artykuły o niepłodności w ujęciu medycyny rozrodu wspomaganego...
Myślę, że artykuł jest faktycznie bardzo pobieżny, nie wynika z niego np. jasno, że lekarz i instruktor Modelu Creightona to nie ta sama osoba. Model Creightona to rozszerzona metoda Billingsów, naukowy sposób obserwacji cyklu kobiecego, a nie leczenie. Instruktorzy to osoby po kursach tej metody, którzy nie leczą! Tak samo zresztą jak instruktorzy innych metod rozpoznawania płodności (popularnie zwanych NPR): Billingsów, Kippleyów czy Rótzera, albo tzw. "polskiej". Owszem, w niektórych wypadkach wystarczy nauka rozpoznawania płodności i prosta sumplementacja witaminowo-mineralna, żeby uzyskać ciążę, ale terapia w napro obejmuje o wiele więcej (m.in. bogatą i szczególnie dokładną diagnostykę, w tym badania poziomu hormonów nie trzy, ale wiele razy w ciągu cyklu, interwencje chirurgiczne, leczenie PMS i depresji poporodowej).
Z pewnością nie obejmuje IVF/ET, IUI, ICSI/ET i innych metod ART - bo rzeczywiście jest to metoda osadzona w filozofii katolickiej, gdzie zakłada się, że istota ludzka ma prawo do szacunku od poczęcia, a poczęcie powinno nastąpić podczas aktu małżeńskiego (czyli mówiąc po ludzku: stosunku).
Jeśli jednak ten artykuł uznaliśmy za niejasny i słaby, to co powiedzieć o tym?
http://www.gameta.pl/faq/co-jest-naprotechnologia.html
Jest po prostu niezgodny z prawdą. Nie będę wyszczególniać, w których miejscach się z nią mija - bo nie o nim tu dyskusja. Zainteresowanych odsyłam do stron anglojęzycznych dotyczących napro. Tam wyniki badań oraz zastosowania.
Pozdrowienia dla dociekliwych i sceptyków :)
T.
To nie jest artykuł, tylko chyba zdanie lekarzy kliniki zamieszczone na jej stronie internetowej.
Od dziennikarza wymaga się większej bezstronności i podstawowej wiedzy o tym, co pisze.
Czy o wszystko musimy toczyć "Święte wojny", z krzyżem w dłoni i pieśnią na ustach?
A gdzie w tym wszystkim są pacjenci?
Raczej kto tą wojnę rozpętał. - ci z krzyżem w dłoni
co ma wspólnego leczenie depresji porodowej z leczeniem niepłodności? Metody Billingsów to zwykłe planowanie rodziny...Leczenie chirurgiczne- czy wymyślili je naprotechnolodzy? który z nich to robi?? Oznaczenie hormonów to każdy endokrynolog Ci zleci.
Dodaj komentarz