Statystyki

  • Czytano nas:
    1 814 255 razy;
  • Zarejestrowanych:
    769 użytkowników;
  • Online: 676 osoby
    (0 zalogowanych);

Ankieta

Co myślicie o umieszczaniu zdjęć dzieci i kobiet w ciąży na materiałach dotyczących niepłodności?:

Raport o rynku in vitro cz.2 - statystyki skuteczności leczenia

Portret użytkownika Honorata
Honorata
Wpisy: 316

Wyślij wiadomość  do Honorata Odpowiedz cytując

Skuteczność różnie liczona...
Wskaźnik ciąż w Polsce uzyskanych metodą in vitro mieści się w światowych standardach. Wynosi - w zależności od przyczyny niepłodności i wieku - od około 10 do 64%, ale średnio dla największych klinik wskaźnik ten sięga 44%. Dla USA średni poziom tego wskaźnika w 2005 roku miał wartość 29% (dane Centers of Disease Control and Prevention), a w krajach unijnych 33% (dane ESHRE). Ocena skuteczności zabiegu in vitro budzi jednak sporo wątpliwości.

Prosiliśmy kliniki o informacje, jaka była średnia liczba ciąż na jeden transfer jajeczka. Wydaje się, że placówki w różny sposób interpretują te dane. Niektórzy rozumieją przez to tzw. ciąże biochemiczne, inni do statystyk rejestru podają ciąże kliniczne, czyli potwierdzone uwidocznieniem pęcherzyka ciążowego w ultrasonografii. Ale to nie wyczerpuje problemu.

- Trzeba podawać wyniki średnie, czyli obejmujące zarówno pary dobrze, jak i źle rokujące - wyjaśnia dr Michał Radwan z CLN Gameta. - Najlepsze wskaźniki mają kraje, w których nie ma żadnej wiarygodnej ich kontroli...

Podobne zastrzeżenia zgłasza dr Marek Wydrzyński z LG Germen w Warszawie:
- Jeżeli przyjdzie do mnie para w wieku około 40 lat, to mówię jej, że statystycznie mają 5-6-procentową szansę na skuteczną procedurę. Ale gdy uwzględni się ich realne problemy i wady, to szansa jest znikoma. I trzeba mieć odwagę powiedzieć zdesperowanej parze, że "pani nigdy nie zajdzie w ciążę".

Udział w łącznej liczbie urodzeń

Z uzyskanych przez nas odpowiedzi wynika, że 10 największych placówek przeprowadziło w 2008 roku łącznie 6016 transferów. Zakładamy, że pozostałe 40- 45 placówek wykonało średnio po ok. 80 transferów. W ten sposób łączną liczbę zapłodnień in vitro w Polsce w ubiegłym roku szacujemy na ok. 9,4 tys. Przyjmując, że średnia skuteczność transferu w kraju była podobna jak w największych placówkach (43,7%), obliczamy, że w 2008 roku w wyniku zapłodnienia in vitro urodziło się w Polsce ok. 4 100 dzieci (w istocie było ich więcej, ponieważ kilka procent ciąż było mnogich). Porównując te dane z żywymi urodzeniami, które GUS szacuje na 300 tys., można przyjąć, że urodzenia in vitro miały w 2008 roku ok. 1,5-procentowy udział w łącznej liczbie noworodków. Taki wskaźnik plasuje nas zatem pośrodku danych, jakie wykazują kraje wysoko rozwinięte (1-2%).

A jednak kilku naszych rozmówców ocenia, że wskaźnik ten w Polsce mógłby być większy. Dr Michał Radwan mówi, że w Polsce istnieje potrzeba przeprowadzania 30-40 tys. transferów rocznie, tj. 3-4 razy więcej niż obecnie.

- Liczba transferów jest dramatycznie mała, głównie z powodów finansowych - stwierdza prof. Leszek Pawelczyk. - Relatywnie duża liczba potencjalnych rodziców czeka na zebranie przez siebie pieniędzy, ale także na refundację, bo nie wygasły nadzieje rozbudzone w grudniu 2007 roku przez minister Ewę Kopacz.

Według profesora, w rozmowie z nim bardzo mało par (kilka rocznie) zastrzega się, że nie jest zainteresowana zapłodnieniem in vitro z powodów światopoglądowych.

Źródło:
Jeszcze bez ograniczneń
www.rynekzdrowia.pl, luty 2009

Komentarze:
Zarejestruj się lub zaloguj aby Twoje komentarze lub posty pojawiały się od razu.

Dodaj komentarz


Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
1 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.