Estradiol jest hormonem niezwykle ważnym nie tylko w staraniach o dziecko, ale też dla całego organizmu kobiety. Jest bowiem tzw. hormonem feminizującym, regulującym popęd płciowy i warunkującym rozwój kobiecych cech płciowych. Wpływa też na rozwój gruczołów mlecznych oraz ogólną przemianę materii.
E2 (czli estradiol) to naturalny żeński hormon płciowy, najsilniejszy w grupie estrogenów. Wytwarzany jest w jajnikach w rozwijających się przed owulacją pęcherzykach Graafa, a w mniejszych ilościach przez łożysko i korę nadnerczy. Syntezą estradiolu kieruje głównie hormon folikulotropowy.
Estradiol pobudza gruczoły szyjki macicy do wydzielania charakterystycznego śluzu. Jego obecność pozwala na wędrówkę plemników przez szyjkę macicy i ich dotarcie do komórki jajowej. Ponadto estradiol pobudza rozrost błony śluzowej, wyściełającej jamę macicy.
Gdy plemniki nie docierają do komórki jajowej i nie dochodzi do zapłodnienia, wytwarzanie estradiolu i progesteronu zaczyna się obniżać w około 7 dni po owulacji. Pociąga to za sobą złuszczanie się błony śluzowej macicy, które ujawni się w postaci krwawienia miesiączkowego w 11-16 dni po owulacji.
Estradiol a owulacja
Oznaczanie poziomów estradiolu dostarcza istotnych informacji o przebiegu jajeczkowania.
Poziom estradiolu zmienia się znacznie w ciągu cyklu, dlatego badanie jego stężenia we krwi wykonuje się kilkakrotnie:
W monitorowaniu owulacji (szczególnie w cyklach stymulowanych gonadotropinami) powtarzanie badania estradiolu w połączeniu z USG umożliwia ocenę rozwoju pęcherzyków, a także określenie optymalnego momentu do podania leków zawierających gonadotropinę kosmówkową (hcg) w celu wywołania pęknięcia pęcherzyków.
Normy estradiolu
Uwagi
Witam
Zwracam sie do Pana z prośbą o poradę. Od ok. 7 m-cy bezzkutecznie próbuję zajść w ciążę. Moje cykle są bardzo nieregularne, wahają się od 29 do 75 dni. Rozregulowały mi się po 1 (i jedynej) donoszonej ciąży 5 lat temu. Przed ciążą cykle były idealne i regularne jak w zegarku co 27-29 dni - mogłam wtedy z całą pewnością określić przypuszczalny dzień owulacji i też bez problemów zaszłam i utrzymałam ciążę. Po niecałych 2 latach po porodzie zgłosiłam się do lekarza z zapytaniem o nieregularność moich cykli. Doktor zlecił mi wtedy badania hormonalne - wszystkie wyszły prawidłowo. Zlecił luteinę na wyregulowanie cyklu - nie pomogło. Ponieważ USG dopochwowe wyszło prawidłowo - żadnych wad w budowie, mięśniaków, guzów, torbieli, itp. więc uznałam że jeśli wszystko jest ok moje cykle nie będą dla mnie problemem. Nawet takie rzadkie miesiączki były dla mnie wygodne. Tabletki antykoncepcyjne brane przez 2 cykle unormowały okres na 1 rok (znów zaczęły być regularne). Po kolejnych 2 latach (w czerwcu tego roku) ponownie zwróciłam się do lekarza z takim samym problemem ponieważ jak już wspomniałam chciałabym ponownie zajść w ciążę. 11.10.2010. zrobiłam sobie badanie USG dopochwowe oraz krew:
estradiol 204,25
FSH 9,615
prolaktyna 16,432
progesteron 1,863
Był to mój 19 dzień cyklu - niestety nie wiem w jakiej fazie wtedy byłam, gdyż jak już wspomniałam moje cykle trwają nawet do 75 dni. Czy z tych danych mozna czegoś się dopatrzyć? Badania tarczycy też wyszły mi w normie, właściwie nie mam czego się wcześniej "przyczepić" - nigdy nie miałam problemów zdrowotnych, moja mama nie choruje przewlekle jest zdrowa - rodziła 2 razy - przekwitła też w normalnym okresie dla kobiety, nigdy nie stosowałam hormonalnej metody antykoncepcyjnej, nie miałam dokonywanych aborcji, itp. Wywiad bez obciążeń genetycznych. Mam 32 lata, pierwsze dziecko z tym samym partnerem więc zakładam że jest płodny. Moje życie jest poukładane, praca lubiana przeze mnie i bezstresowa.
Bardzo proszę o radę, co jeszcze powinnam zrobić, jakie leki zastosować. Lekarz który mi zlecił badania prosił o telefon jak już będę miała wynik i przyszła z wizytą. Dziś do niego zadzwoniłam a on udzielił mi tylko konsultacji telefonicznej o normach i zalecił - wziąć luteinę. Ręce opadają. Nie mam siły szukac lekarza, któremu będę musiała od nowa opowiadać histroię moich cykli, który w końcu zainteresuje się moim problemem i chętnie udzieli pomocy. Uważam że 32 lata to już prawie ostatni dzwonek na posiadanie drugiego dziecka. Nie chcę czekać do 35 lat.
Z góry dziękuję ślicznie za pomoc.
No i pomocy się nie doczekałam :( Ciąży też nie, niestety...
witam
Ja jestem w tym samym wieku i w tej samej sytuacji życiowej, jakbym czytała o swoim życiu
Na szczęście ja znalazłam profesjonalną pomoc, chociaż ciązy nawet nie profesjonalnej jeszcze nie
Dodaj komentarz