Laureatem tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny lub fizjologii został Brytyjczyk Robert Edwards. Wyróżniono go za stworzenie nowej metody leczenia niepłodności, tak zwanej metody in vitro. Były badacz z Uniwersytetu w Cambridge otrzyma 10 mln szwedzkich koron (1,49 mln dolarów). - podaje rmf24.pl
Szerzej o tym pisze PAP:
Tegorocznym noblistą w dziedzinie medycyny i fizjologii, został 85-letni brytyjski fizjolog Robert Geoffrey Edwards. Nagrodę otrzymał za opracowanie metody zapłodnienia pozaustrojowego, dzięki której 25 lipca 1978 r. na świat przyszło pierwsze "dziecko z probówki" - Louise Brown.
"Jego osiągnięcia umożliwiły leczenie niepłodności, schorzenia, które dotyczy dużej części ludzkości, ponad 10 proc. par na całym świecie" - napisali członkowie Komitetu Noblowskiego w uzasadnieniu swojej decyzji.
Nagroda Nobla uważana jest za jedną z najbardziej prestiżowych na świecie – jej laureaci to wybitni naukowcy i odkrywcy, jak również autorytety moralne i etyczne.
Już w latach 50. XX wieku Edwards miał wizję wykorzystania IVF - połączenia komórki jajowej i plemnika poza organizmem - jako metody leczenia niepłodności i rozpoczął systematyczne prace nad tym zagadnieniem. Inni naukowcy wykazali, że zapłodnienie pozaustrojowe jest możliwe w przypadku królików. Jednak komórki jajowe człowieka mają zupełnie inny cykl życiowy.
W toku badań Edwards i jego współpracownicy wyjaśnili proces dojrzewania ludzkich komórek jajowych i sposób, w jaki wpływają na niego różne czynniki. W roku 1969 udało się po raz pierwszy dokonać zapłodnienia ludzkich komórek jajowych w próbówce (a właściwie na szklanej płytce do hodowli komórek). Ale powstały zarodek dzielił się tylko raz i obumierał. Potrzebne były komórki jajowe, które dojrzały w jajniku - i bezpieczna dla przyszłej matki metoda ich pozyskiwania.
Z pomocą przyszedł ginekolog Patrick Steptoe, który dopomógł zespołowi Edwardsa przekształcić laboratoryjny eksperyment w kliniczną praktykę. Steptoe był jednym z pionierów laparoskopii - techniki pozwalającej dzięki wykorzystaniu instrumentów optycznych oglądać jajniki pacjentki i pobierać z nich komórki jajowe. Udało się też mierząc poziom hormonów ustalić najlepszy moment na zapłodnienie. Dzięki temu zarodki zaczęły osiągać stadium ośmiu komórek, pozwalające na wszczepienie do macicy.
Mimo obiecujących wyników, Medical Reseach Council odmówiło finansowania dalszych badań, naukowcy skorzystali więc z prywatnych dotacji. Jeszcze przed praktycznym zastosowaniem metoda stała się kontrowersyjna - niektórzy przywódcy religijni, etycy i naukowcy chcieli wstrzymania projektu.
Uwieńczeniem wysiłków Edwardsa i Steptoe były narodziny (poprzez cięcie cesarskie)25 lipca 1978 w szpitalu w Oldham General Hospital pierwszego "dziecka z probówki" - ważącej 2,608 kg Louise Brown. Rodzice - Lesley i John Brown - wcześniej przez dziewięć lat bezskutecznie starali się o dziecko. Eksperyment był na tyle kontrowersyjny, że o nietypowych narodzinach naukowcy nie poinformowali pism naukowych, lecz wysokonakładowy dziennik "Evening News". Wiadomość o "superdziecku" opublikowano na pierwszej stronie. Zaczęła się nowa era w medycynie.
Przez kolejne lata zespół Edwardsa i Steptoe pracując w założonej przez siebie Bourn Hall Clinic w Cambridge udoskonalał technikę in vitro. Specjaliści z całego świata przyjeżdżali tam na szkolenia. W roku 1986 liczba dzieci narodzonych dzięki zapłodnieniu in vitro dokonanemu w Bourn Hall przekroczyła 1000, co stanowiło połowę takich narodzin na całym świecie. W roku 1988 zmarł Steptoe, kierownik medyczny instytucji.
W sumie urodziło się dotąd około 4 milionów "dzieci z probówki". Wiele jest już dorosłych i ma własne dzieci - jak Louise Brown, na którejś ślubie w roku 2004 pojawił się Edwards. Choć w szkole dokuczano jej jako "dziecku z probówki", a ciągła ciekawość mediów była uciążliwa, w wywiadach mówiła, że nie miałaby nic przeciwko skorzystaniu z tej metody. Nie było to jednak konieczne - naturalnie poczęty syn Cameron urodził się 20 grudnia 2006.
W naszym kraju pierwszego zabiegu in-vitro dokonał w 1987 roku zespół lekarzy pod kierownictwem profesora Mariana Szamatowicza z Akademii Medycznej w Białymstoku. Obecną skalę problemu niepłodności pokazują statystyki mówiące, że obecnie co piąta para może mieć trudności z poczęciem potomstwa.
Od pierwszego zapłodnienia in vitro minęły 32 lata, i mimo iż niepłodność została uznana przez WHO za chorobę cywilizacyjną, w wielu krajach (w tym w Polsce) brakuje uregulowań prawnych i oficjalnie prowadzonych statystyk. To, co wydaje się jednak największym problemem, to brak sprzyjającego klimatu do rzetelnej dyskusji na temat zalet i wad tej metody.
Watykan ostro skrytykował przyznanie nagrody Nobla twórcy in vitro, jak czytamy na tvp.info:
-pisze o wyborze laureata Nagrody Nobla przewodniczący Papieskiej Akademii Życia arcybiskup Ignacio Carrasco de Paula
więcej:
http://www.tvp.info/informacje/swiat/watykan-ws-nobla-wybor-nie-na-miejs...
n/a
Add your comment