18 marca 2010 roku w Pilskim Domu Kultury odbyła się konferencja „Problematyka leczenie niepłodności. Zagadnienia dotyczące zapłodnienia pozaustrojowego IN VITRO”. Organizatorem debaty była Wielkopolska Rada Wojewódzka Sojuszu Lewicy Demokratycznej we współpracy z Kliniką Niepłodności Endokrynologii Rozrodu Katedra Ginekologii i Położnictwa Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Wykład poprowadził dr Krzysztof Derwich z Kliniki Niepłodności i Endokrynologii Rozrodu Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. - In vitro jest powszechnie stosowaną i uznawaną metodą leczenia niepłodności – mówi Derwich. – Od około 20 lat jest stosowana w naszym kraju.
W sali WSH zjawiło się około 40 osób. - Wśród słuchaczy znajdziemy zarówno młodzież jak i dorosłych – wspominają organizatorzy – Są to przede wszystkim osoby osobiście zainteresowane problemem. Organizatorzy zwracają jednak uwagę, że in vitro jest naszym społeczeństwie tematem tabu i większość osób boi się jednak okazać zainteresowanie tematem.
-Konferencja to naukowe spojrzenie na problem niepłodności i metod, które pozwolą na zmniejszenie liczby osób dotkniętych tym problemem – zaznacza Derwich . Wykładowca podkreślał także konieczność wprowadzenia regulacji dotyczącej sposobu finansowania in vitro – Samym in vitro zainteresowanych jest wiele par. Jednakże zwyczajnie nie stać ich na taką terapię i rezygnują z jej zastosowania. Przygotowanie do zastosowania in vitro i sam zabieg są bardzo kosztowne. W dodatku nie każdy zabieg kończy się sukcesem i procedurę należy powtórzyć kolejny raz. Myślę, że niezbędna jest regulacja, która pozwoli na częściową przynajmniej refundację tej metody.
In vitro w Polsce nie zostało uregulowane prawnie – brak jest wprawdzie wyraźnego zakazu stosowania metody, ale jest to, jak wspominali organizatorzy, w dobie problemów dotykających nasze społeczeństwo niestety niewystarczające. Nasz kraj w sprawi in vitro pozostaje daleko za innymi członkami Unii Europejskiej. Ustawodawstwo w zakresie tego problemu różni się bardzo w poszczególnych krajach. Obowiązują zarówno bardzo restrykcyjne (np. we Włoszech czy Niemczech) jak i liberalne przepisy (np. Belgii).
Źródło:elka.fm
Dodaj komentarz