Szereg przeprowadzonych badań porównawczych nie wykazał różnic w rozwoju dzieci poczętych metodą in vitro i metodą naturalną. Ryzyko wystąpięnia chorób genetycznych jest takie samo jak w przypadku ciąży uzyskanej w sposób naturalny.
Częstotliwość i rodzaj powikłań występujących w przypadku ciąż mnogich uzyskanych metodą in vitro jest porównywalny do ciąż uzyskanych metodą naturalną.
W Internecie krąży coraz więcej informacji o tym, że dzieci urodzone metodą in vitro są narażone na szereg różnych chorób.
Pisano: Dzieci poczęte in vitro są o 30 proc. bardziej zagrożone wadami genetycznymi!
Przerażająca statystyka, ale..
Znalazłam na pewnym blogu znalazłam informacje, że te 30% to pomyłka i wielka manipulacja!
Proste wyjaśnienie:
Więcej wyjaśnień na: http://blogdebart.pl/2009/03/25/rozbierzmy-sobie-niusa/
Polecam wszystkim zainteresowanym.
Witam,
chyba pomyliłeś wię w liczeniu. 1 dziecko to nie 30% ale 20%. Sugeruję kalkulację na dużych liczbach.
Zresztą dzieci poczete in vitro są cześciej bezpłodne niż dzieci poczete w sposób naturalny ponieważ u rodziców nie wyleczono bezpłodnosci a jedynie ją ominięto. Genetycznie problem został przeniesiony na następne pokolenie.
skąd wiesz ze dzieci poczęte in vitro sa bezpłodne - przecież one nie maja jeszcze dzieci - 1 in vitro w Polsce to 1987 rok..
Zresztą dzieci poczęte in vitro są częściej bezpłodne niż dzieci poczete w sposób naturalny ponieważ u rodziców nie wyleczono bezpłodnosci a jedynie ją ominięto. Genetycznie problem został przeniesiony na następne pokolenie.
Po pierwsze, ja nic nie liczyłam tylko podaję jak piszą media, i tak właśnie piszą, głosząc kłamliwa propagandę.
Po drugie, przyczyny niepłodność są różne i nie zgodzę się, że "Genetycznie problem został przeniesiony na następne pokolenie", no chyba, że można odziedziczyć np. stresujący tryb życia, co również może być przyczyną. Prawdą jest, że istnieje minimalne ryzyko przeniesienia bezpłodności na dziecko przy ICSI, ale nie jest ono większe od ryzyka dziedziczenia raka, więc może zabronimy zgodnie z Twoimi teoriami osobom po walce z nowotworem starać się o dziecko?
Po trzecie, radzę poczytać artykuł, który podpiera się wiarygodnymi danymi a nie osobistymi domysłami:
http://www.nieplodnosc.pl/artyku-y-i-wywiady/uczciwo-i-wiarygodno-nauki-...
Po czwarte, jestem kobietą.
Nie sądzę by "genetyczny" problem został przeniesiony na kolejne pokolenie - przecież po in vitro nie rodzą się "potwory" tylko normalne dzieci a wady wrodzone zdążają się też u dzieci "poczętych" naturalnie. Poza tym trzymając się takiej retoryki nie powinniśmy w ogolę leczyć niepłodności, może też nie ratować wcześniaków bo to teoretycznie również słabsze jednostki.
Add your comment